sobota, 25 lutego 2017

Rywalki – recenzja serii
MOŻLIWE SPOILERY SERII
Hej! Witajcie w recenzji całek serii, czyli Rywalek. Jest to seria, którą przeczytałam w 5 dni, chociaż patrząc na grubość tych książek nie ma się co dziwić! Książki czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zapraszam!
Tytuł: Rywalki, Elita, Jedyna, Następczyni i Korona
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 333str, 326str,329str,361str,304str.- łącznie:1 653str

Czy America będzie miała szansę w starciu z 34 rywalkami? Czy będąc w Elicie starczy jej siły na pokonanie przeciwności losu? Czy zostanie tą Jedyną? Czy w końcu wyzna Maxonowi co do niego czuje? Czy ich córka sprosta oczekiwaniom poddanych? Czy znajdzie miłość?


 Oczywiście wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tej serii, którą naprawdę warto przeczytać. Świat wykreowany przez Kierę Cass jest dość specyficzny, gdyż łączy ona w nim elementy renesansu, np. bogato zdobione wnętrza i długie suknie wieczorowe, ale też nieco współczesności jak na przykład telewizory, dżinsy, trampki i telefony. Akcja ma miejsce w Illei, która jest królestwem powstałym po IV wojnie światowej, a ludźmi, którzy są podzieleni na osiem klas społecznych rządzi król i królowa, czyli stykamy się z monarchią absolutną.


Autorka wykreowała bardzo realistyczne postacie, z którymi chętnie spotkałabym się w prawdziwym życiu. Poświęcając na opis bohaterów trooochę stron możemy lepiej poznać osoby, z którymi mamy styczność głównie w późniejszych tomach. Wiele opisów nie zanudza nas jednak do tego stopnia, żeby przewijać strony.


Głównymi bohaterami są America – prosta dziewczyna, która mieszka razem z mamą, tatą, i młodszym bratem oraz siostrą i pochodzi z piątej klasy. Nie jest im łatwo i kilka razy głodowali, ale na pewno wiodą oni lepsze życie niż rodzina jej ukochanego – Aspena, który jest Szóstką. Wszystko jednak zmienia się gdy dziewczyna wypełnia formularz i zostaje wybrana do Eliminacji, dzięki którym nasz drugi bohater: książę Maxon wybierze sobie małżonkę. Aspen zrywa z Americą, a ta nie może pogodzić się z tą stratą i nadal żywi do chłopaka pewne uczucia, których sama nie może nazwać, jednak czuje, że ona i książę są bardzo blisko. Pomimo wielu kłótni i problemów odkrywa, że Aspen jest przeszłością, a jej sercem zawładnął Maxon. Bum! Okazuje się, że pomimo niezdecydowania Maxon także ją kocha. Tom „Jedyna” kończy się na dosłownym „ i żyli długo i szczęśliwie”.


W tomie 4, czyli w „Następczyni” główną bohaterką zostaje Eadlyn, która jest owocem miłości bohaterów tomów 1-3 i przy okazji przyszłą królową Illei. Akcja toczy się teraz wokół księżniczki, która dzięki Eliminacjom ma wybrać przyszłego małżonka i wspomóc rodziców, którzy próbują załagodzić polityczne spory w kraju, do którego wprowadzono wiele zmian od rozpoczęcia rządów Maxona i Americi.


W tomie 5, czyli „Koronie” wydarzenie toczą się już naprawdę bardzo szybko i niespodziewanie na Eadlyn spada ogromna odpowiedzialność przejęcia korony! W tym czasie dzieje się wiele spraw, które obarczają dziewczynę dodatkowym obciążeniem, a na dodatek okazuje się, że z 35 mężczyzn Eadlyn kocha tego 36! Na szczęście dzięki przyjaciołom dziewczynie udaje się doprowadzić wszystko do szczęśliwego końca, nie wspominając o bardzo korzystnej zmianie charakteru i usposobienia na przestrzeni dwóch ostatnich tomów!


Wydarzenia w pierwszym tomie serii, czyli w „Rywalkach” są dynamiczne i akcja naprawdę szybko się toczy, jednak w późniejszych tomach mam wrażenie, że jest już to na siłę przeciągane, a mimo wszystko książki są naprawdę krótkie. Na pewno ataki rebeliantów i zmienne uczucia Americi nadają temu wszystkiemu ciekawszego akcentu i gdyby ich nie było Elita, a w szczególności Jedyna byłyby naprawdę nudne. W Następczyni wydarzenia toczą się szybciej, nie wspominając już o „Koronie”!


Wiele osób stwierdziło, że dwa ostatnie tomy były dużo gorsze niż trzy poprzednie. Nie podzielam tego zdania, jednak uważam, że w momencie kiedy trzy tomy poświęcamy jednej bohaterce, nie powinniśmy do tej samej serii wkładać dwóch następnych tomów, w których główną bohaterką jest córka poprzedniej głównej bohaterki! Można się w tym naprawdę pogubić!


Mimo wszystko seria przypadła mi do gustu oraz była bardzo ciekawa! Muszę przyznać, że mnie wciągnęła, patrząc na tak krótki czas w jakim ją przeczytałam ( z czego jestem bardzo dumna! ). Serię oceniam na:7/10.

Tradycyjnie jeśli seria Wam się podobała zostawcie po sobie jakiś ślad, na przykład pod postacią komentarza!


UDOSTĘPNIJ TEN POST

6 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawa recenzja, niebawem mam zamiar przeczytać, ponieważ dostałam tą serię od dziadków na święta :) Na pewno zajrzę niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem po czterech tomach i uważam, że książka jest genialna! Świat, jaki wykreowała autorka, oraz postacie, to po prostu majstersztyk. Niektórych lubiłam, niektórych chciałam zabić od samego początku, a potem się rozczulałam. Mam nadzieję, że ostatni tom mnie nie zawiedzie! c:

    http://popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Oh, niektóre wątki to prawdziwy emocjonalny rollercoster :P

      Usuń
  3. Zastanawiam się nad zakupem pierwszej części, ale nie do końca jestem pewna czy mi przypadnie do gustu...ale cóż trzeba się przekonać 😀

    siostryczytaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę zdecydować za Ciebie, jednak jak wyżej pisałam seria nie jest oszałamiająco powalająca ale warto przeczytać i bardzo mnie wciągnęła :)

      Usuń
  4. Utknęłam za 2, przed 3 tomem i dobrze mi z tym XD Ale 1 część mi się bardzo podobała

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.