niedziela, 12 marca 2017

WYNIKI KONKURSU
 Cześ wszystkim! 10 marca skończył się konkurs z okazji tysiąca wyświetleń, a Was jest już ponad 1600! Nawet nie wiecie jak bardzo wszystkim Wam dziękuję! Nie przedłużam, bo wiem, że wszystkich bardziej interesuje kto wygrał niż moje paplanie :P .

Dum duru dum dum dum!
Konkurs wygrywa…………
MONIKA S z bloga: Imxmonika.blogspot.com
Gratuluję i proszę o zgłoszenie się w przeciągu 48h! ( a jak nie to ja postaram się zgłosić :P ) 


Dziękuję jeszcze raz wszystkim za wzięcie udziału! Jesteście przewspaniali i życzę sobie i Wam kolejnego tysiąca i następnych konkursów, które mogę zdradzić, że niedługo się pojawią, jak nie tutaj to na moim Instagramie J. Zaczytanej niedzieli!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

wtorek, 7 marca 2017

Top 5 książek na dzień kobiet

Witajcie w specjalnym poście z okazji dnia kobiet! Dzisiaj chciałabym przedstawić/zaproponować Wam pięć  tytułów idealnych na to święto! Nie przedłużając zapraszam do czytania!
      1.   „Maybe Someday” – Collen Hoover

Książka opowiada o bardzo trudnej miłości jaka powstała między dziewczyną z darem do pisania piosenek i chłopakiem, który genialnie komponuje. Na drodze do szczęścia stają im jednak pewne problemy. Jakie? Koniecznie musicie sprawdzić czytając tą książkę.
 
     2.    „Love, Rosie” – Cecelie Ahern

Tutaj spotykamy dwoje bohaterów, którzy są swoimi najlepszymi przyjaciółmi od dzieciństwa, a pomiędzy nimi zaczyna rodzić się pewne uczucie. Wszystkiemu położą kres pewne 16 urodziny i kilka innych wypadków. Mimo miłości, która zdecydowanie jest głównym tematem w tej książce są tam także przedstawione codzienne problemy i dorosłość od tej mniej kolorowej strony.

        3.    „Muza” – Jessie Burton
W tej powieści bardzo trudno określić mi główny wątek, ale miłość także się tu pojawia. Nie jest ona na pewno głównym tematem. W tej książce spotkamy się z uroczą bohaterką mieszkającą w Londynie w latach 60 XX wieku, z pięknym, aczkolwiek tajemniczym obrazem i bardziej mroczną stroną książki czyli Hiszpanią w latach 30 XX wieku. Mroczne tajemnice, romans i fantastyczni bohaterowie, Czego chcieć więcej?

         4.   „Razem będzie lepiej” – Jojo Moyes
Tutaj również występuje wątek miłosny ( kto by się spodziewał ). Matka dwójki dzieci, z czego jedno jest wybitnie uzdolnione matematycznie ( zapraszam do swojej szkoły, drzwi otwarte!! ) i ma szansę dostać się do bardzo dobrej szkoły. Rodzina nie posiada jednak samochodu i nie mogą dostać się na test do owej placówki. Niespodziewanie na ratunek przychodzi pewien mężczyzna. Jak potoczy się historia jego i głównej bohaterki? Sprawdźcie sami!





         5.    „Był sobie pies” – Bruce Cameron
Muszę się przyznać, że sama jeszcze nie przeczytałam książki, ale zwiastuny filmów były bardzo obiecujące. Głównym bohaterem jest pies, który wabi się Bailey, który po przeżyciu fantastycznych przygód odradza się i wiernie towarzyszy małemu chłopcu Ethan’owi. Pies chociaż dożywa przy chłopcu szczęśliwej starości, nie spodziewa się, że jest to dopiero początek jego niesamowitych przygód.



I to by było na tyle! Dziękuję bardzo za przeczytanie i mam nadzieję, że post Wam się spodobał! Wszystkim kobietom i dziewczynom życzę wesołego dnia kobiet i tradycyjnie proszę o pozostawienie po sobie jakiegoś śladu, np. pod postacią komentarza czy obserwacji jeśli post przypadł Wam do gustu. Miłego dnia i jeszcze raz dziękuję!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

poniedziałek, 6 marca 2017

Anatomia Obcości

Hej! Zapraszam na recenzję „Anatomii Obcości”, która ma przepiękną okładkę. Książkę dostałam od swojej przyjaciółki za co jeszcze raz serdecznie dziękuję, chociaż wiem, że tego nie przeczytasz! Nie przedłużając zapraszam do czytania!

Autor: Andrea Portes
Tytuł: Anatomia Obcości
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
Liczba stron: 272 

Anika Dragomir jest trzecią najpopularniejszą dziewczyną w szkole. Ale w środku nie czuje się już tak pewnie... Na dodatek ulega miłosnemu zauroczeniu. Kandydatów na chłopaka jest dwóch: Logan, niekonwencjonalny romantyk i wyśmiewany outsider, oraz Jared, lider zespołu rockowego, pożądany przez każdą dziewczynę w miasteczku. Anika nie do końca wie, kogo wybrać, a każdy z adoratorów ma ciemną stronę…

„-Nigdy nie osądzaj nikogo, dopóki nie przejdziesz kilometra w jego butach.
Pauza.
-W ten sposób znajdujesz się kilometr od niego i zdobędziesz jego buty.”

Książka opowiada nam o losach Aniki Dragomir, jak już zdążyliście zauważyć po zamieszczonym wyżej opisie fabuły. Anika ma kompleks na punkcie swojego imienia i nazwiska oraz ojca, który mieszka w wielkim domu w Transylwanii. Tak wiem, brzmi to niczym historia o wampirach, jednak nią nie jest. Dziewczyna mieszka w Ameryce razem z licznym rodzeństwem, mamą i jej nowym mężem skutecznie wpasowując się w              „ popularne” środowisko. Na pozór płytka i zadająca się z bogatymi ludźmi bohaterka, skrywa w sobie wspaniały charakter, dzięki któremu bardzo ją polubiłam.

„To tylko przypadek. Jestem wzorową uczennicą wyłącznie dlatego, że jeśli przestanę nią być, tata nie będzie mnie kochał.”

Anika zakochuje się w Loganie, który wywraca jej świat do góry nogami i pokazuje, że zawsze jest jakiś wybór. Przy nim Anika rozkwita i następuje w niej ogromna zmiana, jednak jedno wydarzenie potrafi zmienić wszystko. Bohaterka poznaje innego chłopaka – przystojnego barata chłopaka jej przyjaciółki, dzięki któremu może stać się najpopularniejszą dziewczyną w szkole i nie zostanie wykluczona przez znajomość z Loganem. To jak prawdziwy sen, który stał się rzeczywistością, ale dziewczyna czuje w swoim sercu jedynie pustkę. Następuje kolejny nagły zwrot akcji, który wstrząsa Aniką i zmienia ją na zawsze. Od tego momentu dziewczyna wie, że jej przyjaciółka to jedna wielka pomyłka  i ona nie dopuści do tego aby jej rządy jako królowej szkoły nadal toczyły się tym samym rytmem.

„To jeden z tych idiotycznych dni, kiedy nie dzieje się nic naprawdę złego, ale też nic dobrego, a niebo nie może się zdecydować, czy ma być białe, czy szare.”

 Książka uświadomiła mi jak nie wiele potrzeba do zmiany. Pokazała mi jak niewiele 
problemów innych zauważałam do tej pory i jak bardzo byłam zamknięta na to co otacza tylko mnie. Opowiada o tym, że każdemu z nas przyda się otworzyć na innych i nie bać się wyrażać własnych opinii. Koniecznie sami musicie się tego dowiedzieć czytając „Anatomię obcości”.

Książkę oceniam na 8/10.


Bardzo dziękuję za przeczytanie mojej recenzji i mam nadzieję, że się Wam podobała! Tradycyjnie zapraszam do zostawienia po sobie śladu na przykład pod postacią komentarza, czy zaobserwowania mojego bloga! Miłego dnia i uciekam męczyć „Krzyżaków”! :P
UDOSTĘPNIJ TEN POST

Współpraca

Obecnie współpracuję z:
http://www.megaksiazki.pl/

http://www.wydawnictwoalternatywne.pl/p/o-wydawnictwie.html



http://www.wiezaczarnoksieznika.pl/p/wydawnictwo-wieza-czarnoksieznika.html




https://www.akapit-press.com.pl/



http://pantomasz.pl/

UDOSTĘPNIJ TEN POST

sobota, 4 marca 2017

Konkurs
Witajcie! W tym tygodniu na moim blogu pojawiło się aż 1000 wyświetleń. Bardzo za to dziękuję i cieszę się, że ktoś chce mnie czytać :P. W ramach podziękowania chciałam zorganizować mały konkurs, w którym do wygrania jest ta bransoletka:




Warunki konkursu są krótkie i proste. Wystarczy tylko być obserwatorem mojego bloga i zgłosić się w komentarzu. Konkurs trwa od 4 marca do 10 marca. Następnego dnia wyłonię w losowaniu zwycięzcę J. Życzę wszystkim powodzenia. Będzie mi również niezmiernie miło, jeśli zaprosicie do konkursu znajomych! Życzę sobie jak i Wam wielu następnych wyświetleń i obserwujących, ponieważ bardzo motywuje mnie to do pisania dla Was! Miłego dnia!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

środa, 1 marca 2017

Podsumowanie lutego – 2017
Hej zapraszam dzisiaj na podsumowanie miesiąca, czyli lutego ( jakby nikt nie wiedział jaki miesiąc się właśnie skończył :P )! Miałam w tym miesiącu ferie, dlatego książek jest trochę więcej niż w styczniu, ale nie aż fenomenalnie więcej, ponieważ aż o 2 ( sukces życia ). Nie przedłużam i życzę miłego czytania!

Liczba przeczytanych książek: 11
Liczba przeczytanych stron: 3 659
Liczba książek w formie e-booka: 4
Liczba książek papierowych: 7

Pozycją pierwszą jest: „ Zabójczyni i podziemny świat” Sary J. Maas
Z tego co wiem jest to trzecia nowelka ze zbioru pt. „Zabójczyni”, ale nie dam sobie głowy uciąć co to to nie! Książka przegenialna, zresztą jak wszystkie książki autorstwa pani Maas. Nad fabułą nie będę się rozwodzić, żeby nic nie spoilerować. Powiem tylko w skrócie, że opowiada ona o losach Sama i Cealeny, czyli akcja dzieje się przed wydarzeniami „Szklanego tronu”.
Ocena: 9/10
"- Nie mam imienia - prychnęła - Jestem tą, kim każą mi być strażnicy mojego przeznaczenia." – Zabójczyni i podziemny świat




Pozycją drugą jest: „Pojedynek 1. Niezwyciężona.” Marie Rutkowski
Książki z tej trylogii mają jak dla mnie dość brzydkie okładki, jednak nadrabia to cudowna treść i bohaterowie. Marzę o tym, żeby w Polsce został jednak wydany trzeci tom tej trylogii, ponieważ naprawdę warto ją przeczytać. Ukazane są w niej przeżycia Kestrel, która jest wysoko postawioną Valorianką i Arina, który jest zniewolonym przez Valorian Herrańczykiem. Pośród salonowych gier i pułapek rodzi się między dwojgiem z nich prawdziwe uczucie, które jednak zostanie wystawione na ogromną próbę. Czy ją przetrwa? Koniecznie przeczytajcie!
Ocena: 10/10
„Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna a wolność zależy od odwagi.” - Pojedynek


 Trzecią pozycją jest: „Pojedynek 2. Zdrada” Marie Rutkowski
Jest to drugi tom trylogii, w którym wydarzenia zmieniają się tak dynamicznie, że aż strach się bać, a jego zakończenie tylko bardziej mnie zirytowało, ze względu na to, że wydawnictwo nie wyda 3 tomu. Tu również nie zagłębię się w fabułę, bo zdradzę wydarzenia, które mają miejsce w pierwszym tomie. Mogę jednak zapewnić, że książka zasługuje na medal!
Ocena: 10/10
„Czasem myślisz, że bardzo czegoś potrzebujesz, a tak naprawdę powinieneś pozwolić temu odejść.” - Zdrada

Czwartą pozycją są: „Rywalki” Kiera Cass
Książka nie była fenomenalna i nie powaliła mnie na kolana. Opowiada o losach Americi, która pochodzi z piątej klasy. Pewnego dnia wypełnia formularz zgłoszeniowy do Eliminacji i od tego momentu zmienia się jej całe życie. Poznaje księcia i swoją pierwszą przyjaciółkę. Wbrew pozorom jednak życie na salonach nie jest takie kolorowe jak się wydawało i America musi walczyć o dobro swoje oraz swojej rodziny. Książka była lekka i bardzo szybko oraz przyjemnie mi się ją czytało.
Ocena: 7/10

             „Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich”. – Rywalki       
     
Piątą pozycją jest: „Elita” Kiera Cass
Jest to drugi tom pięciotomowej serii „Rywalki”. Ta część podobała mi się trochę bardziej ze względu na to, że akcja nabrała większej dynamiczności i wydarzenia nie ciągnęły się tak jak we wcześniejszym tomie. Tutaj America zostaje wybrana do Elity, czyli szóstki najbardziej podobających się księciu kandydatek Eliminacji. Nagle uświadamia sobie, że być może czuje coś do Maxona i nie łączy jej już z księciem tylko przyjaźń. Jednak czy jest to miłość? Koniecznie musicie się sami o tym przekonać.
Ocena: 7.5/10

„-Poddaję się. Przepraszam, Ami, jesteś taka cierpliwa, ale ja sama nie mogę słuchać, jak gram. To brzmi, jakby fortepian na coś chorował.
-Szczerze mówiąc, bardziej jakby umierał.” – Elita

Szóstą pozycją jest: „Jedyna” Kiera Cass
Tutaj spotykamy się z trzecim tomem „Rywalek”, na którym kończy się przygoda z Ami, ponieważ w dalszych częściach główną bohaterką zostaje inna dziewczyna. W tym tomie America z dnia na dzień przekonuje się, że jej uczucia co do Maxona są zbyt silne żeby móc dłużej je ukrywać, no i pozostaje nierozwiązany problem z Aspenem. Dziewczyna napotka wiele przeszkód do zdobycia serca tego jedynego. Który z mężczyzn nim będzie?
Ocena: 7.5/10
„- Powiem wprost: nikt się z tobą nie zgadza.
- Powiem wprost: nie obchodzi mnie to.” – Jedyna

Siódmą pozycją jest: „Następczyni” Kiera Cass
Jest to czwarty tom serii „Rywalki”. Tutaj główna bohaterka tak jak mówiłam się zmienia i od tego momentu jest nią córka Americi i Maxona, która ma na imię Eadlyn i jest następczynią tronu. Sytuacja w kraju nie przedstwaia się nie najciekawiej, więc organizowane są pierwsze męskie Eliminacje. Czy Eadlyn zdoła znaleźć miłość? Kogo wybierze?
Ocena: 8/10
„Mam tylko jedno serce i muszę się z nim obchodzić ostrożnie.” -Następczyni

 
Ósmą pozycją jest: „Korona” Kiera Cass
To już ostatni tom serii „Rywalki”. Moim zdaniem jest on najlepszy ponieważ koniec bardzo mnie zaskoczył, a akcja jest naprawdę bardzo dynamiczna. Eadlyn dokonuje wyboru i typuje Elitę spośród kandydatów. Zmaga się także z kłopotami rodzinnymi i politycznymi. Mimo tego koniec końców wszystko wychodzi na prostą.
Ocena: 8/10
„Nic tak nie uświadamia obecności drugiej osoby jak jej zniknięcie.” – Korona


Dziewiątą pozycją jest: „ Jak powietrze” Agnieszki Czykierdy-Grabowskiej
Recenzję tej książki możecie już znaleźć na moim blogu, nie mniej powiem jeszcze raz. Książkę czytało się bardzo przyjemnie i rozpoczęłam razem z nią „ wiosenny sezon czytelniczy”. Akcja ma miejsce w lecie co podsyciło tylko moje oczekiwania do wakacji. Książka jak na pierwszą taką powieść jest napisana bardzo dobrze.
Ocena: 8/10
„Kiedy była z nim, czuła, że nie składa się już z niepasujących do siebie kawałków. Stawała się całością.” – Jak powietrze

Dziesiątą pozycją jest: „Maximum ride tom 2. Żegnaj szkoło na zawsze” – James Petterson

Tutaj jak zwykle nie zawiodłam się, książka była napisana w świetny sposób. Przeczytałam ją w jeden dzień, tak bardzo pochłonęła mnie ta akcja. Stado Max przeżywa tutaj zupełnie nowe przygody, których jeszcze nie zdążyli przeżyć i odkrywają coraz to nowe rzeczy. Osiedlają się nawet na dłużej w jednym miejscu, jednak jak zwykle nawet tam nie mają chwili spokoju. Jednak w trzecim tomie to dopiero jest akcja!

Ocena: 9/10

„Wierz w to, co wiesz, nie w to, co widzisz, odezwał się Głos.”
– Maximum ride tom 2. Żegnaj szkoło na zawsze.

Ostatnią i jedenastą pozycją jest: Maximum ride tom 3. Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne.
Tutaj spotykamy się z totaaaalnym roller costerem uczuć. Tu nie ma co czytać tu po prostu trzeba przeczytać. Musicie koniecznie zabrać się za tę trylogię!

„To tylko ból, pomyślałam. Ból to wiadomość, a wiadomość można zignorować.”- Maximum ride tom 3. Ratowanie świata i inne sporty ekstremalne







Mam nadzieję, że się Wam podobało i nie zanudziłam Was tak długim postem! Tradycyjnie jeśli uważacie, że post jest całkiem niezły dajcie mi o tym znać w komentarzu, to naprawdę motywuje i dodaje skrzydeł J




UDOSTĘPNIJ TEN POST

poniedziałek, 27 lutego 2017

Jak powietrze – recenzja
Witajcie w recenzji „Jak powietrze”, czyli pierwszej polskiej powieści young adult. Nie przedłużając życzę miłego czytania!
AUTOR: Agata Czykierda-Grabowska
TYTUŁ: Jak powietrze
WYDAWNICTWO: OMGBooks
LICZBA STRON: 480

Na początku dość sceptycznie podchodziłam do tej książki, ponieważ książki z literatury młodzieżowej w Polsce nie są na oszałamiającym poziomie. Przynajmniej te, z którymi się do tej pory spotkałam. Jednak książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.
Ja książkę posiadam w formie ebooka, więc trudno mi stwierdzić z jaką prędkością czytałam, ale książkę skończyłam w jeden wieczór, bo nie mogłam się od niej oderwać.


„To było niesamowite, jak drugi człowiek sprawiał, że twoje życie staje się łatwiejsze.”


Oliwia jest dziewczyną mieszkającą na Żoliborzu. Jej ojciec jest ordynatorem w szpitalu i bardzo poświęca się pracy od momentu śmierci matki Oliwii. Przez to mężczyzna jest ciągle przemęczony i nie znajduje czasu na opiekę nad córką, która czuje się bardzo osamotniona. Pod koniec książki przeżywa on jednak przemianę i w kluczowym momencie dostrzega swoje błędy i postanawia naprawić dawne relacje ze swoim jedynym dzieckiem.
Oliwia zadaje się z na pozór porządnym towarzystwem. Ma chłopaka – Szymona, dla którego raz się poświęciła, czego bardzo później żałowała w momencie kiedy chłopak – trudno powiedzieć złamał serce, ponieważ dziewczyna nie darzyła go miłością, ale powiedzmy oszukał. Na pewno serce złamała jej najlepsza przyjaciółka – Sonie dopuszczając się niewybaczalnej zdrady.


„Kiedy była z nim, czuła, że nie składa się już z niepasujących do siebie kawałków. Stawała się całością.”


Książka zaczyna się jednak od wydarzenia bardzo dynamicznego, a mianowicie wypadku, który spowodowała główna bohaterka. Potrącając chłopaka i łamiąc mu nogę  ( tak wiem jak to tragicznie brzmi ) zmieniła swoje życie na dużo lepsze i zaczęła dostrzegać inne wartości, które wcześniej zasłaniali jej „przyjaciele” i jej chłopak.   Dominik – bo tak ma na imię jej ofiara, prosi ją o nietypową przysługę. W ten sposób poznajemy jego urocze rodzeństwo: Hanię i Kacpra, którzy obdarzają Oliwię bezgranicznym zaufaniem, szczerością, a później miłością. Dzieci i Dominik są sierotami mieszkającymi w małym mieszkaniu na Pradze, a kontuzja chłopaka utrudnia im życie jeszcze bardziej. Oliwia staje na wysokości zadania i postanawia pomóc rodzinie. Stopniowo zaczyna darzyć miłością maluchy, a także pomiędzy nią i Dominikiem pojawia się jakieś uczucie.


„Jeśli koś dzieli się z tobą częścią swojego życia, to ten ktoś chce, żebyś pozostał w nim na dłużej.”


Książka w ciekawy sposób uświadamia, że jeśli chodzi o miłość nie liczą się rzeczy materialne, a uczucia. Pokazuje nam także iż istnieje miłość pomiędzy osobami z dwóch różnych środowisk. Daje nadzieje na bezwarunkową miłość pomimo tajemnic i sekretów. Miłość dwóch bohaterów choć bezgraniczna została wystawiona na wiele prób. Ale czy uda im się przetrwać razem i jak potoczą się ich losy?
Koniecznie musicie to sprawdzić czytając „Jak powietrze”!






Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu! Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i pozytywnie mnie zaskoczyła dlatego przyznaję jej 8/10 gwiazdek!


Tradycyjnie jeśli post Wam się spodobał zapraszam do zostawienia po sobie śladu, na przykład pod postacią komentarza!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

sobota, 25 lutego 2017

Rywalki – recenzja serii
MOŻLIWE SPOILERY SERII
Hej! Witajcie w recenzji całek serii, czyli Rywalek. Jest to seria, którą przeczytałam w 5 dni, chociaż patrząc na grubość tych książek nie ma się co dziwić! Książki czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zapraszam!
Tytuł: Rywalki, Elita, Jedyna, Następczyni i Korona
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 333str, 326str,329str,361str,304str.- łącznie:1 653str

Czy America będzie miała szansę w starciu z 34 rywalkami? Czy będąc w Elicie starczy jej siły na pokonanie przeciwności losu? Czy zostanie tą Jedyną? Czy w końcu wyzna Maxonowi co do niego czuje? Czy ich córka sprosta oczekiwaniom poddanych? Czy znajdzie miłość?


 Oczywiście wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tej serii, którą naprawdę warto przeczytać. Świat wykreowany przez Kierę Cass jest dość specyficzny, gdyż łączy ona w nim elementy renesansu, np. bogato zdobione wnętrza i długie suknie wieczorowe, ale też nieco współczesności jak na przykład telewizory, dżinsy, trampki i telefony. Akcja ma miejsce w Illei, która jest królestwem powstałym po IV wojnie światowej, a ludźmi, którzy są podzieleni na osiem klas społecznych rządzi król i królowa, czyli stykamy się z monarchią absolutną.


Autorka wykreowała bardzo realistyczne postacie, z którymi chętnie spotkałabym się w prawdziwym życiu. Poświęcając na opis bohaterów trooochę stron możemy lepiej poznać osoby, z którymi mamy styczność głównie w późniejszych tomach. Wiele opisów nie zanudza nas jednak do tego stopnia, żeby przewijać strony.


Głównymi bohaterami są America – prosta dziewczyna, która mieszka razem z mamą, tatą, i młodszym bratem oraz siostrą i pochodzi z piątej klasy. Nie jest im łatwo i kilka razy głodowali, ale na pewno wiodą oni lepsze życie niż rodzina jej ukochanego – Aspena, który jest Szóstką. Wszystko jednak zmienia się gdy dziewczyna wypełnia formularz i zostaje wybrana do Eliminacji, dzięki którym nasz drugi bohater: książę Maxon wybierze sobie małżonkę. Aspen zrywa z Americą, a ta nie może pogodzić się z tą stratą i nadal żywi do chłopaka pewne uczucia, których sama nie może nazwać, jednak czuje, że ona i książę są bardzo blisko. Pomimo wielu kłótni i problemów odkrywa, że Aspen jest przeszłością, a jej sercem zawładnął Maxon. Bum! Okazuje się, że pomimo niezdecydowania Maxon także ją kocha. Tom „Jedyna” kończy się na dosłownym „ i żyli długo i szczęśliwie”.


W tomie 4, czyli w „Następczyni” główną bohaterką zostaje Eadlyn, która jest owocem miłości bohaterów tomów 1-3 i przy okazji przyszłą królową Illei. Akcja toczy się teraz wokół księżniczki, która dzięki Eliminacjom ma wybrać przyszłego małżonka i wspomóc rodziców, którzy próbują załagodzić polityczne spory w kraju, do którego wprowadzono wiele zmian od rozpoczęcia rządów Maxona i Americi.


W tomie 5, czyli „Koronie” wydarzenie toczą się już naprawdę bardzo szybko i niespodziewanie na Eadlyn spada ogromna odpowiedzialność przejęcia korony! W tym czasie dzieje się wiele spraw, które obarczają dziewczynę dodatkowym obciążeniem, a na dodatek okazuje się, że z 35 mężczyzn Eadlyn kocha tego 36! Na szczęście dzięki przyjaciołom dziewczynie udaje się doprowadzić wszystko do szczęśliwego końca, nie wspominając o bardzo korzystnej zmianie charakteru i usposobienia na przestrzeni dwóch ostatnich tomów!


Wydarzenia w pierwszym tomie serii, czyli w „Rywalkach” są dynamiczne i akcja naprawdę szybko się toczy, jednak w późniejszych tomach mam wrażenie, że jest już to na siłę przeciągane, a mimo wszystko książki są naprawdę krótkie. Na pewno ataki rebeliantów i zmienne uczucia Americi nadają temu wszystkiemu ciekawszego akcentu i gdyby ich nie było Elita, a w szczególności Jedyna byłyby naprawdę nudne. W Następczyni wydarzenia toczą się szybciej, nie wspominając już o „Koronie”!


Wiele osób stwierdziło, że dwa ostatnie tomy były dużo gorsze niż trzy poprzednie. Nie podzielam tego zdania, jednak uważam, że w momencie kiedy trzy tomy poświęcamy jednej bohaterce, nie powinniśmy do tej samej serii wkładać dwóch następnych tomów, w których główną bohaterką jest córka poprzedniej głównej bohaterki! Można się w tym naprawdę pogubić!


Mimo wszystko seria przypadła mi do gustu oraz była bardzo ciekawa! Muszę przyznać, że mnie wciągnęła, patrząc na tak krótki czas w jakim ją przeczytałam ( z czego jestem bardzo dumna! ). Serię oceniam na:7/10.

Tradycyjnie jeśli seria Wam się podobała zostawcie po sobie jakiś ślad, na przykład pod postacią komentarza!


UDOSTĘPNIJ TEN POST

poniedziałek, 20 lutego 2017

Muza - recenzja
Witajcie! Zapraszam Was dzisiaj na recenzję „Muzy”, książki która mnie pochłonęła! Bez zbędnych przedłużeń życzę miłego czytania!
AUTOR: Jessie Burton
TYTUŁ: Muza
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Literackie
LICZBA STRON: 480
 Było to dla mnie pierwsze spotkanie z autorką, ponieważ nie znałam wcześniejszej „Miniaturzystki”, zatem nie miałam też obaw, jak niektórzy czytelnicy, czy autorka podoła następnej powieści. Książki zazwyczaj czytam szybko, tak samo tutaj, miałam taki zamiar. Rzeczywiście na początku chłonęłam opowieść o Odelle dość szybko. Wraz z nią czułam się źle w sklepie obuwniczym i szukałam lepszej, pracy, na miarę jej wyobrażeń o lepszym świecie, poza czarnym Trynidadem.

Jednak wraz z wkroczeniem na strony książki rodziny Schlossów czyli Harolda, Sary i ich córki Olivii oraz rodzeństwa Robles zaczęłam delektować się książką. Akcja tej części książki toczy się w Hiszpanii
w przededniu rewolucji.

Książka zaczęła dwutorowo opowiadać historię Odelle,  jej poznanie białego chłopaka Lawriego oraz obrazu, który został mu w spadku po matce. Tajemniczy obraz przedstawiający dziewczynę, która niesie ściętą głowę oraz lwa zaczął odgrywać coraz większą rolę w książce. Obrazem zainteresował się cały artystyczny świat lat 60-tych XX wieku. Odelle pracując w Instytucie Skeltona jest bezpośrednio zaangażowana w poznanie historii obrazu, jak i jego autora. Związek czarnej dziewczyny i białego chłopaka ma mniejsze znaczenie w książce, ale łamie pewne tabu obecne w tamtych czasach. Chociaż z drugiej strony pokazuje przeciwności, z którymi musiała zmierzyć się bohaterka.
Hiszpańska część książki jest bardziej mroczna, może za sprawą bohaterów: neurotycznej Sary, która cierpi na depresję, wymaga całkowitej uwagi córki i poświecenia ze strony męża. Tak samo Teresa- dziewczyna młoda, jednak odważna, z jednej strony wierna przyjaciółka Olivii, z drugiej strony kochająca siostra Izaaka. Olivia, niby dojrzała a bojąca się opinii swoich rodziców, malarka uwięziona ze swym talentem na strychu. Izaak- młody rewolucjonista, malarz. Wszyscy oni, odnosi się wrażenie, żyją w niewłaściwym czasie. Każde z nich ma inne pragnienia.
Osobnym bohaterem książki jest historia: lata 60 XX wieku- odważne lata, gdy coraz więcej czarnych migrantów przyjeżdżało do Wielkiej Brytanii szukać raju, o którym opowiadano im w szkołach, podczas starannej edukacji. Oraz lata 30 XX wieku- Hiszpania- tło polityczne kraju przed wojną domową. Dodatkowo odgłosy rodzącego się faszyzmu w Niemczech. Delikatne tło historyczne wplecione w losy bohaterów.
Dla mnie była to książka tajemnicza i nieprzewidywalna. Książka opowiada o pasji oraz miłości do życia. Trudno też jednoznacznie określić, kto jest tytułową Muzą.
Za przeczytanie książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackiemu. Książkę oceniam na 8/10 gwiazdek!

Tradycyjnie, jeśli post Wam się spodobał nie zapomnijcie zostawić po sobie śladu, na przykład pod postacią komentarza!

UDOSTĘPNIJ TEN POST

środa, 15 lutego 2017

Czytelnicze nawyki  Book TAG

Witajcie w kolejnym TAG-u na moim blogu! Dzisiaj chciałam żebyście poznali mnie trochę lepiej, dlatego też wpadłam na pomysł aby porozmawiać o moich czytelniczych nawykach. Miłego czytania!
       Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Raczej czytam w każdym miejscu, chociaż na pewno przeszkadza mi czytanie w salonie, gdzie zawsze ktoś coś robi, np. ogląda telewizję, a ja wolę mieć ciszę i spokój podczas czytania. Dlatego też najczęściej czytam w kuchni( co nie oznacza, że jestem małym podjadaczem i kluseczką! ), w swoim pokoju przy biurku, a w momentach kiedy książka jest naprawdę przefantastyczna i nie mogę się oderwać czytam także po nocach w swoim łóżku z moją nieśmiertelną latarką( tak mój okulista załamuje ręce na każdej wizycie :P).
        Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru?
Kiedyś naprawdę szalałam na punkcie zakładek i nadal mam ich setki w pudełkach, ale coraz częściej przyłapuję się na używaniu przypadkowych przedmiotów.
       Czy możesz po prostu czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
O tak to ja! W sensie, tak muszę dojść do: końca rozdziału, liczby stron kończącej się na cyfrę zero ( czyli na przykład 20, 50, 100, 370) lub cyfrę pięć ( np. 15, 95, 605, 105). Oczywiście w momencie kiedy muszę coś szybko zrobić, czy też gdzieś iść przerywam czytanie w danym momencie nie zwracając uwagi na to, że jestem na stronie 47, a nie 50.
       Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Tak i moje książki po przeczytaniu są w bardzo dobrym stanie. To znaczy nie są poplamione napojami lub jedzeniem, czasami zdarzy się taki wypadek jak przypadkowe zalanie książki, czy bardzo cienki grzbiet podatny na złamanie, ale wmawiam sobie, że to już siła wyższa i powiem Wam, że to działa ( nie mam wyrzutów sumienia).
      Czy jesteś wielozadaniowy? Potrafisz słuchać muzyki albo oglądać film podczas czytania?
Jeśli sytuacja jest naprawdę tragiczna to jestem w stanie bardzo powoli ale skupić się na tekście i czytać książkę, ale zazwyczaj jestem wtedy rozproszona  i wiele szczegółów w fabule mi umyka, więc staram się otaczać ciszą i spokojem w momentach, w których czytam.
       Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz?
Zazwyczaj jedną, chociaż niedawno kiedy miałam taki mały zastój zabierałam się za 3 książki i wszystkie leżą rozpoczęte, ale na razie nie mam na nie ochoty.
        Czy czytasz w domu lub gdziekolwiek?
Może wyjdę na prawdziwego cynika i jakąś staruszkę, ale wystarcza mi naprawdę tylko cisza i spokój! Oczywiście nie pójdę w środku zimy czytać książki na łące, ale wiosną czy latem bardzo lubię ten czas spędzać na świeżym powietrzu. Czytam też codziennie w pociągu i środkach komunikacji miejskiej( dojeżdżam do szkoły codziennie około 30min pociągiem i 15 min tramwajem w jedną stronę, także nie marnuję czasu i czytam).
       Czytasz na głos czy w myślach?
Aż wstyd się przyznawać, ale czasami, kiedy akcja jest naprawdę porywająca poruszam ustami jak czytam, wydając bliżej nieokreślone dźwięki zbliżone do szeptu, ale na pewno nie są to słowa obecnie przeze mnie czytane tylko jakieś szumienie.
       Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Kiedy książka jest prawdziwym bublem i nie jestem w stanie przebrnąć przez nią pomijam jej fragmenty lub czytam zakończenie. Przyznałam to bez bicia!
.         Czy zginasz grzbiet książki?
Nie. Zazwyczaj nie. Chociaż czasem zdarza się książka ze zdecydowanie „wrażliwym” grzbietem, który się potrafi złamać. Nie przeszkadza mi kiedy na półce widzę złamany grzbiet i nie rozpaczam kiedy zdarzy się to mi lub komuś komu pożyczyłam moją książkę. Staram się tego unikać, ale jak się trafi to się trafi no i trudno.


Okej! To by było na tyle. Mam nadzieję, że moje długie wypowiedzi nie zmęczyły Was za bardzo i TAG nie okazał się zbyt długi i wyczerpujący. Jeśli Wam się spodobało koniecznie zostawcie po sobie jakiś ślad, będzie mi bardzo miło, że doceniacie to co dla Was piszę( oczywiście nie robię tego dla żadnych korzyści, tylko jest to moją pasją). Do zobaczenia w następnym poście!
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.